Bez przełamania w pojedynku z byłym trenerem. Ruch przegrywa z Młynami Stoisław Koszalin

14 sty 2023 | Relacja

KPR Ruch Chorzów ponownie musiał uznać wyższość rywalek. Niebieskie przegrały we własnej hali z Młynami Stoisław Koszalin 24:27 (13:14).

Wynik spotkania otworzyła zawodniczka przyjezdnych Kristyna Kubisova. Jako pierwsza w ekipie Niebieskich trafiła Natalia Stokowiec, jednocześnie rehabilitując się za wcześniejsze niewykorzystanie sytuacji sam na sam. W pierwszych minutach spotkania Niebieskie musiały gonić drużynę z Koszalina. Nie pomogły w tym dwie kary dla Jasinowskiej i Bury. Ostatecznie na 6:6 wyrównała Marcelina Polańska, po chwili Ciesiółka popisała się dobrą obroną, a Karolina Jasinowska dała Ruchowi prowadzenie.

Szczęście nie trwało długo. Chorzowianki zmarnowały dwubramkową przewagę. Rzutu karnego nie wykorzystała Kolonko, a Bayrak i Maczka ukarały gospodynie celnymi rzutami. Sytuacja zmieniła się niebawem jak w kalejdoskopie. Dobrą zmianę dała Masalova potwierdzając to zdobytym punktem. Następnie KPR dobrze bronił i skutecznie kontratak wykończyła Karolina Jasinowska doprowadzając do wyrównania. Ivo Vavra postanowił skorzystać z takiego stanu rzeczy i dać drużynie dodatkowe instrukcje.

Po powrocie na parkiet niezwykle precyzyjnym rzutem popisała się Jasinowska. Oba zespoły grały punkt za punk. Minimalnie lepsze okazały się koszalinianki i zespoły udały się do szatni przy stanie 13:14.

Po powrocie do gry pierwsze trafienie padło łupem Poliny Masalovej. Obraz gry się nie zmienił o obie drużyny walczyły punkt za punkt. W pewnym momencie Młyny odskoczyły Ruchowi zdobywając pięć trafień z rzędu. Niebieskie przełamały się dopiero w 47. Minucie za sprawą Sabiny Miłek.

Kiedy wydawało się, że obraz gry nie ulegnie zmianie i tym samym przyjezdne będą grać spokojnie z przewagą do końca KPR przysłowiowo się obudził. Celnie rzuciła Masalova, a także dwa razy Polańska. Ivo Vavra wziął czas, żeby dać dodatkowe rady swojej drużynie. Przyniosło to efekt, bowiem ponownie bramkarkę rywalek pokonała Masalova. Na tablicy widniał wynik 22:25 i w takiej sytuacji na rozmowę ze sowimi podopiecznymi zdecydował się Jarosław Knopik.

Koszalinianki nie potrafiły przełamać obrony Ruchu, a Jasinowska wykończyła z pozytywnym rezultatem kolejną akcję. Prowadzenie Młynów stopniało do dwóch punktów. Fenomenalnie interweniowała Gryczewska i KPR, a Jasinowska wykorzystała kolejny atak i Niebieskie złapały kontakt. W 59. minucie na ławkę kar udała się Kubisova, zatem chorzowianki grały w przewadze. To, co stało się później jest kompletnie niewytłumaczalne. Fatalny błąd Polańskiej spowodował utratę piłki i tym samym ekipa z Koszalina wyszła na prowadzenie 24:26. Jeszcze o czas poprosił trener Knopik, po czym Młyny przypieczętowały wygraną na 24:27.

KPR Ruch Chorzów – Młyny Stoisław Koszalin (13:14)

Kary: 8 minut – Ruch, 6 minut - Młyny

KPR Ruch Chorzów: Ciesiółka, K. Gryczewska - Jasinowska 6, Polańska 4, Masiuda, Bury 1, Kolonko 1, Doktorczyk, Wiśniewska, M. Gryczewska, Miłek 3, Stokowiec 3, Masałowa 6, trener: Ivo Vavra

Młyny Stoisław Koszalin: Filończuk - Bayrak 2, Jura, Reichel 2, Urbaniak 5, Mączka 3, Lipok 6, Zaleśny 3, Choromańska 1, Kowalik, Rycharska 3, Żmijewska, Kubisova 2, Nowicka, trener: Jarosław Knopik