Niezła pierwsza połowa Ruchu. Później faworyt dominował

16 бер. 2022 |

Nie było niespodzianki w zaległym spotkaniu MOL Ligi. KPR Ruch Chorzów przegrał z Iuventą Michalovce 18:32 (9:13). Zespół ze Słowacji awansował na pozycję lidera.

Ruch miał podjąć Iuventę 29 stycznia, ale wówczas zespół ze Słowacji borykał się z koronawirusem i spotkanie zostało przełożone. „Niebieskie” rozpoczęły środowy mecz bardzo efektownie. Marcelina Polańska oddała silny rzut z drugiej linii, po którym piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Za moment Natalia Kolonko wykorzystała rzut karny (2:0). Prowadziliśmy raz jeszcze (3:2) - w 7. minucie, po kolejnej „siódemce” Kolonko.

Z czasem jednak potwierdziło, że Iuventa dysponuje najlepszą obroną w MOL Lidze. Nasze zawodniczki miały coraz większe problemy ze sforsowaniem defensywy Słowaczek. Mnożyły się straty, a rywalki albo finalizowały kontry, albo trafiały z ataku pozycyjnego. Ruchowi dawała się we znaki m.in. kołowa z Czarnogóry Ivana Godec.

Przegrywaliśmy 3:5, później kary zapały Klaudia Grabińska i Polina Masałowa. Ta ostatnia grała tylko w pierwszym kwadransie, podobnie jak Polańska. Trener Jarosław Knopik - mając na uwadze napięty terminarz, a wkrótce kluczowy mecz z Żorami w I lidze - musiał rotować składem.

W 17. minucie było już 4:9, ale kilkuminutową niemoc „Niebieskich” przerwała Natalia Doktorczyk. Niestety później skrzydłowa Ruchu opuściła boisko, z powodu urazu kostki. Przypomnijmy, że w kadrze na ten mecz nie znalazły się inne „skrzydła”: Natalia Stokowiec i Aneta Kavalova. Jedyną nominalną skrzydłową do końca spotkania była więc Sabina Radlak.

Mimo problemów Ruch ambitnie gonił wynik. Spora w tym zasługa Moniki Ciesiółki, która czterokrotnie broniła rzuty rywalek, w tym m.in. w sytuacji sam na sam. Po drugiej stronie trafiały Karolina Jasinowska, Viktoria Tyszczak i Michalina Gryczewska, w 29. minucie zmniejszyliśmy różnicę do trzech goli (9:12), ale ostatnią bramkę zdobyła zawodniczka Iuventy Patricia Wollingerova.

Przy „minus 4” po pierwszej połowie można było jeszcze mieć nadzieję na zwrot akcji po przerwie, jednak w drugiej połowie Iuventa dominowała na boisku. Już w pierwszych minutach dwa razy błysnęła skrzydłowa Nataliia Dmytrenko, z karnego trafiła Vladimira Bajciova i Ruch miał osiem goli straty (10:18).

„Niebieskie” - Kolonko, Jasinowska i Tyszczak - zaczęły odpowiadać (13:20), ale po 40. minucie coraz ciężej było im się przebić przez „ścianę” ustawioną przez Iuventę. Efektem była cała seria kontr ekipy z Michaloviec. Najpierw dwa razy świetnie interweniowała Dagmara Knapik, ale później niewiele mogła zdziałać. Ruch przez ponad 10 minut nie rzucił gola. Rywalki aż siedem (13:27).

Bramkę nr 14 dla naszej drużyny zdobyła… Dagmara Knapik - rzutem przez całe boisko, gdy rywalki wprowadziły siódmą zawodniczkę z pola i straciły piłkę. Bramkarka Ruchu powtórzyła to w 58. minucie, raz jeszcze wpisując się na listę strzelczyń.

Chorzowianki uległy mistrzowi Słowacji 18:32. Iuventa objęła prowadzenie w MOL Lidze.

W najbliższy weekend kibiców Ruchu czeka podwójna dawka handballu w hali MORiS. W sobotę (godz. 20.00) nasza drużyna podejmie ChKS PŁ Łódź w I lidze, zaś w niedzielę (godz. 18.00) - Slavię Praga w MOL Lidze.

KPR Ruch Chorzów - Iuventa Michalovce 18:32 (9:13)
KPR Ruch:
Ciesiółka, Knapik 2 - Jasinowska 2, Wilczek, Polańska 1, Tyszczak 2, Kolonko 5, Doktorczyk 2, Masiuda 1, Kiel 1, M. Gryczewska 2, Radlak, Grabińska, Masałowa.
Iuventa: Almeida, Yablonska-Bobal - Dmytrenko 4, Popovcova 3, Rebicova 3, Trifunović 1, Trunkova 3, Kohuch 1, Holejova 4, Wollingerova 1, Bajciova 3, Radović 3, Godec 5, Abilda 1.
Sędziowali: Pavel Pluhar, Tomas Suchanek (Czechy).
Kary: KPR Ruch - 8 minut, Iuventa - 6 minut.