KPR Ruch nadal czeka na pierwsze punkty. Pewna wygrana Piotrcovii

4 Oct 2022 |

- Piotrków to nie jest reprezentacja Norwegii. Od kogoś trzeba zacząć zdobywać te punkty. Czemu nie od nich? - mówił przed meczem 4. serii PGNiG Superligi Kobiet trener KPR Ruch Chorzów Walentyn Wakuła. "Niebieskie" nie sprawiły jednak niespodzianki. Uległy Piotrcovii Piotrków Trybunalski 28:35.

Chorzowianki po trzech porażkach na starcie sezonu walczyły o przełamanie. Rozpoczęły odważnie, objęły prowadzenie 2:0 (bramki Michaliny Gryczewskiej i Natalii Doktorczyk). Kilka udanych interwencji zanotowała bramkarka "Niebieskich" Monika Ciesiółka, ale później piotrkowianki zaczęły wykorzystywać luki w obronie Ruchu. Po trafieniu byłej zawodniczki chorzowskiego zespołu Magdaleny Drażyk było 2:4.

Podopieczne Walentyna Wakuły odpowiedziały błyskawicznie. W 9. minucie Darię Opelt pokonały: Natalia Stokowiec i jej imienniczka Doktorczyk. Ruch doprowadził do remisu, by… przespać kolejne minuty.

"Niebieskie" nie potrafiły znaleźć recepty na Silvię Polaskovą, która trzykrotnie wpisała się na listę strzelczyń, a po bramkach Joanny Wagi i Tauani Martins Schneider przewaga piotrkowianek wzrosła do pięciu trafień (5:10), mimo kary dla Aleksandry Oreszczuk.

Ruch zabrał się do odrabiania strat i przyniosło to efekty. Dwa razy Darię Opelt zaskoczyła Stokowiec, poprawiły Karolina Jasinowska i Natalia Kolonko. W 23. minucie było już tylko "minus dwa" z perspektywy chorzowianek (10:12).

Wówczas jednak bardzo udany fragment zanotowała inna ekschorzowianka - Żaneta Senderkiewicz, która zdobyła trzy bramki. Po celnym rzucie Tatjany Trbović Piotrcovia odskoczyła na pięć bramek, ale ostatnią akcję w tej części dobrze rozegrały "Niebieskie". Piłka powędrowała na lewe skrzydło do Doktorczyk, a ta ustaliła wynik na 14:18.

Pierwsze minuty po przerwie to popis Piotrcovii. Dwa razy piłkę w siatce lokowała Patrycja Królikowska, a później Ciesiółkę pokonała Martins Schneider. Przewaga drużyny Krzysztofa Przybylskiego wzrosła do siedmiu bramek (14:21).

W Ruchu pierwszą, a w zasadzie jedyną opcją w ataku była po przerwie Polańska. Rozgrywająca gospodyń często decydowała się na rzut i zwykle się nie myliła. Po przerwie zdobyła aż osiem bramek (łącznie dziesięć). W 42. minucie po jednej z jej udanych akcji Ruch zredukował dystans do czterech trafień (21:25), ale Piotrcovia kontrolowała sytuację. Kilka razy powtarzał się następujący scenariusz: gol Polańskiej i szybka odpowiedź przyjezdnych.

Od 48. minuty przewaga Piotrcovii zaczęła rosnąć, gdyż Ruch prawie przez 10 minut nie zdołał zdobyć bramki z gry (w tym czasie trafiła tylko Kolonko, z karnego). Najwyżej piotrkowianki prowadziły w 55. minucie, różnicą dziewięciu goli (25:34). W końcówce "Niebieskie" nieco podgoniły wynik, ostatecznie ulegając zespołowi Krzysztofa Przybylskiego 28:35.

MVP meczu - Daria Opelt (Piotrcovia)
Najlepsza zawodniczka Ruchu - Marcelina Polańska

KPR Ruch Chorzów - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 28:35 (14:18)
KPR Ruch: Ciesiółka, Knapik - Jasinowska 1, Polańska 10, Masiuda, Kolonko 4, Doktorczyk 3, Kavalova, Morozenko, M. Gryczewska 2, Bondarenko 2, Miłek, Grabińska 1, Stokowiec 5.
Piotrcovia: Opelt, Suliga - Drażyk 3, Raduszko 2, Senderkiewicz 3, Oreszczuk 4, Polaskova 3, Królikowska 3, Grobelna 2, Jasińska, Sobecka 2, Szczepanek 1, Trbović 2, Waga 3, Jureńczyk 4, Martins Schneider 3.
Sędziowali: Miłosz Lubecki, Mateusz Pieczonka (Rzeszów).
Kary: KPR Ruch - 12 minut, Piotrcovia - 2 minuty.