„Niebieskie” poszły za ciosem. Spokojnie jedną na Słowacji!

5 Feb 2022 |

Po zwycięstwie z Hazeną Kynżvart nasza drużyna sprawiła kolejną niespodziankę w MOL Lidze! Po dramatycznym spotkaniu pokonała na wyjeździe Slovan Duslo Sala 30:29 (14:19).

Na Słowację Ruch udał się - po raz pierwszy od wielu miesięcy - w pełnym, 16-osobowym zestawieniu. Do kadry dołączyła bowiem bramkarka Dagmara Knapik (w pierwszej rundzie grająca w Sośnicy Gliwice).

Pierwsza połowa należała do Slovana, który przed tą kolejką wyprzedzał Ruch o pięć punktów i trzy miejsca. Gospodynie prowadziły początkowo różnicą jednej-dwóch bramek (3:1, 5:3, 7:5, 9:7). W 19. minucie Karolina Jasinowska rzuciła ósmego gola dla Ruchu. Od stanu 9:8 rozpoczął się najlepszy fragment w wykonaniu ekipy ze Słowacji.

Slovan najpierw odskoczył na 11:9, następnie na 14:10, a na przerwę schodził z pięciobramkową zaliczką (19:14) po trafieniu Karoliny Matusincovej.

Po przerwie obejrzeliśmy odmieniony Ruch. Pewny, skuteczny, konsekwentnie odrabiający straty. Drugą połowę zaczęliśmy od bramek Karoliny Jasinowskiej i Marceliny Polańskiej. W 37. minucie Sala ponownie miała pięć goli zapasu (22:17), ale później coraz częściej nie potrafiła powstrzymać "Niebieskich".

Na kwadrans przed końcem przegrywaliśmy już tylko 23:25. Naszej drużynę nie podłamał ani niewykorzystany przez Marcelinę Polańską rzut karny, ani poważnie wyglądająca kontuzja Kai Gryczewskiej. Bramkarka Ruchu obroniła w sytuacji sam na sam, ale interweniując, doznała urazu kolana.

Wszyscy współczuli naszej bramkarce, a jednocześnie przecierali oczy ze zdumienia po kolejnych interwencjach innej naszej zawodniczki Moniki Ciesiółki. Zwłaszcza w końcowych fragmentach wręcz zamurowała bramkę! Na 12 minut przed końcem Polańska doprowadziła do remisu, a zaraz potem poprawiła. Po raz pierwszy prowadziliśmy (26:25).

Slovan poderwał się do boju. Mieliśmy kolejny zwrot akcji - 27:26 i 28:27 dla gospodyń. Ale "Niebieskie" już poczuły krew i wiedziały, że dwa punkty są na wyciągnięcie ręki - wyrównała Jasinowska, po niej trafiła Natalia Kolonko oraz Polańska (30:28 dla Ruchu).

W przedostatniej minucie Tereza Takaciova rzuciła gola nr 29 dla Slovana. Mieliśmy piłkę, by postawić kropkę nad "i", ale niestety zgubiliśmy ją w ataku. Jedna z piłkarek z Sali wyszła z kontrą, jednak Monika Ciesiółka ponownie była górą! Ostatnią akcję mogliśmy grać długo, aż do końcowej syreny. A później cieszyć się z kolejnej miłej niespodzianki w MOL Lidze!

Była to piąta wygrana "Niebieskich" w lidze czesko-słowackiej. Dzięki temu awansowaliśmy na 10. miejsce, przeskakując Sokola Poruba. I to właśnie z tym zespołem zagramy kolejne spotkanie w MOL Lidze (16.02., w Ostrawie). Wcześniej - 12 lutego - zmierzymy się na wyjeździe z KS Cracovia 1906 (w 12. kolejce I ligi).

Slovan Duslo Sala - KPR Ruch Chorzów 29:30 (19:14)
Slovan:
Furgalakova, Vorzackova, Kusyova - Takacova 5, Vargova 4, Koenigova 4, Pocsikova 3, Scipova, Usiakova 3, Tulipanova 1, Matusincova 2, Somogyi, Palova, Zlatinska 1, Varjassiova 4, Ratvajska 2.
KPR Ruch:
Ciesiółka, K. Gryczewska, Knapik - Jasinowska 6, Polańska 4, Wilczek 3, Tyszczak, Iwanowicz, Kolonko 3, Masiuda 2, Kiel, M. Gryczewska, Radlak 3, Grabińska, Stokowiec 3, Masałowa 6.
Sędziowały: Barbora Bocakova, Lucia Janosikova.
Kary: Slovan - 2 minuty, Ruch - 2 minuty.